ocena: 0+x

W dowolnym mieście dowolnego kraju wejdź na teren dowolnego parku rozrywki. Zlokalizuj jego największą kolejkę górską bez względu na jej stan. Zajmij pierwsze miejsce po lewej stronie, w pierwszym wagoniku, a następnie zamknij oczy i wyszepcz: „Chcę się zobaczyć ze strażnikiem katastrofy”.

Będziesz miał wrażenie, że wagoniki zaczynają się poruszać. Nie otwieraj jednak oczu, albowiem jeśli to uczynisz, doświadczysz przemieszczania się przez nieskończoną pustkę, z której nigdy nie zdołasz uciec. Wagoniki zaczną się powoli przemieszczać w górę. Będziesz słyszał łoskot torów przez, wydaje się, całe wieki. Twoich uszu sięgną szepty proszące cię o ratunek, ale nie możesz im odpowiedzieć, ponieważ wówczas zabiorą cię do tej samej pustki, która je wydała.

Głosy ucichną, a wagonik się zatrzyma. Nadal zaciskając powieki, będziesz musiał chwycić poręcz wagonika tak mocno, jak tylko jesteś w stanie. W przeciwnym razie wagonik na zawsze cię tam pozostawi. Po uczynieniu tego doświadczysz jazdy w dół z niemożliwą prędkością. Powietrze dookoła ciebie zacznie ulegać ochłodzeniu, nieustępującemu nawet wtedy, gdy będziesz czuł, jakbyś zamarzał. Odczuwając zanikanie wagonika, będziesz musiał mocno trzymać się poręczy, gdyż pozostanie ona jedyną rzeczą przytrzymującą cię w rzeczywistości.
Ruch dobiegnie nagłego końca. Zdejmij ręce z poręczy, lecz nadal miej oczy zamknięte. Nasłuchuj odgłosów karnawału, a gdy cię one dobiegną, będziesz mógł otworzyć oczy. Ujrzysz wielki, prążkowany namiot cyrkowy zaledwie kilka metrów od ciebie, otoczony łąką, na której znajdować będą się szczęśliwi ludzie, zarówno młodsi, jak i starsi.

Musisz skierować się ku namiotowi, wpatrując się w niewielkie wejście do niego, okryte ciemnością. Wraz z twoją wędrówką sceneria dookoła ciebie zacznie się zmieniać. Najpierw obumrze łąka, muzyka zacznie zwalniać i zmieniać ton, aż w końcu przybierze demoniczne brzmienie. Ludzie zaczną ulegać rozkładowi, tak jak stoją. Będą wyć w agonii i prosić cię o pomoc. Jednakże nie możesz na nich nawet spojrzeć, o ile nie chcesz podzielić losu tamtych iluzji.

Przejdź przez wejście i pozwól sobie zostać pochłoniętym przez ciemność. Nie zatrzymuj się ani nie patrz za siebie, albowiem jeśli to uczynisz, nigdy już nie odnajdziesz wyjścia. Kontynuuj wędrówkę pustką, aż ujrzysz łagodne światło w oddali i zaczniesz słyszeć męskie łkanie. Podążaj za tymi dwoma znakami. Odgłosy płaczu będą coraz głośniejsze. Ujrzysz w końcu, że światło wydobywa się zza drzwi w ciemności.

Gdy przejdziesz przez tamte drzwi, znajdziesz się w chłodnej, cementowej celi. W lewym jej rogu, naprzeciwko wejścia, łkający mężczyzna ubrany jak cyrkowy klaun będzie krył twarz niewielkim dziennikiem. Będziesz musiał się powoli do niego zbliżyć tak, żeby go nie spłoszyć. Gdy znajdziesz się tuż przy nim, usiądź obok niego i zadaj mu pytanie: „Co mamy do stracenia?”.

Klaun, nadal łkając, przeczyta ci wtedy fragment swojego dziennika. Szczegółowo opisuje on zgubę milionów niewinnych ludzi oraz siły okrutne i niewzruszone, które ją powodują. Podczas gdy on będzie czytał, obok ciebie jawić będą się iluzje. Na skraju widzenia ujrzysz śmierć każdej osoby z tamtej historii. Wiele z nich zostało albo zamordowanych, albo zmarło na skutek chorób. Nie możesz jednak odwrócić spojrzenia od klauna. W przeciwnym razie na zawsze utkniesz w iluzji, dołączając do ofiar tamtej historii.
Gdy mężczyzna skończy czytać, przestanie też płakać. Obniży książkę sprzed twarzy, ukazując ci, że przecierpiał ten sam rozkład, co iluzje, które już widziałeś. Poda ci książkę, a ty będziesz musiał ją przyjąć. Klaun ostrzeże cię też, że nie możesz osobiście czytać tamtego dziennika, bo wpędzi cię on w obłęd.

Następnie mężczyzna wyszepcze: „Gdy stawka wysoka, lepsza klauna robota”, a reszta jego ciała zacznie się rozkładać, tak jak pokój dookoła ciebie. Musisz zamknąć oczy raz jeszcze, trzymając ciągle książkę i odliczyć dokładnie dwanaście sekund, po czym je otworzyć. Gdy to uczynisz, znajdziesz się w tym samym miejscu, w wagoniku, w którym zacząłeś.

Tamten dziennik to obiekt 12. z 538. Nie można dopuścić do powtórki tamtych dziejów.