ocena: 0+x

W dowolnym mieście dowolnego kraju wejdź do dowolnego zakładu zdrowia psychicznego. Po podejściu do biurka recepcjonisty bez zawahania poproś o zaprowadzenie do tego, który zwie się: „strażnikiem niewinności”. Pracownica nic nie powie, ale uroni jedną łzę.

Zaprowadzi cię ona do zapomnianego korytarza, w porzuconym skrzydle zakładu, który lata swojej świetności ma już za sobą. Kobieta nie wejdzie z tobą na korytarz, ale spojrzy ci w oczy, okazując ostrożną nadzieję wyrazem twarzy, którym wręcz błaga o ratunek. Jeżeli wejdziesz na korytarz, nie ujrzysz zbyt dużo, z wyjątkiem brudnych, wyłamanych fragmentów najwyraźniej pięknych kiedyś statuetek z kości słoniowej. Po niedługim czasie twoich uszu dojdą łagodne odgłosy skomlenia z końca pomieszczenia. Uważaj, albowiem jeśli dobiegną one końca, to możesz porzucić wszelką nadzieję. Nawet ucieczka będzie bezcelowa.

Gdy obrócisz klamkę prostych, drewnianych drzwi na końcu korytarza, twoją twarz przywita ciepłe, przyjemne światło. Znajdziesz się w sypialni osiemnastoletniej dziewczyny, która ze skrzyżowanymi nogami będzie siedziała u stóp łóżka. Jedynym jej odzieniem będzie otwarta koszula nocna, odkrywającą całość jej nieskazitelnego ciała. To ona jest źródłem bolesnego skomlenia i nic, co powiesz, by dodać jej otuchy, nie uciszy strumienia jej tłumionych zawodzeń.

Jeżeli zadasz jej pytanie: „Co się stało, gdy zostało po raz pierwszy stworzone?”, dziewczyna zamilknie i spojrzy na twoją twarz. Piękno kobiety odbierze ci dech w piersiach, a jeżeli będziesz nadal umiał myśleć, zrozumiesz, że jest ona wszystkim na tym świecie, co prawdziwie kochasz. Nagle ujrzysz, że dziewczyna krwawi z dolnych partii ciała, a z otworu między jej nogami wyłania się groteskowy fallus. Obiekt zacznie pulsować własnym życiem i uznasz, że jesteś zahipnotyzowany. Nie odwracaj spojrzenia, albowiem nie chcesz testować jego cierpliwości.

Wkrótce pomieszczenie zniknie, a ty znajdziesz się na najspokojniejszej polanie, którą kiedykolwiek widziałeś. Wszelkie zwierzęta, które ujrzysz, będą wiodły swoje życia, niczego się nie bojąc — nawet śmierci. Nagle polanę pokryje cień, a ty będziesz widział, jak las dookoła ciebie przeradza się w słup ognia. Nikt nie jest w stanie myśleć zbyt długo o tym, co się dzieje następnie, bez popadania w szaleństwo, lecz siła ludzkiego umysłu pozwoli ci wytrwać. W końcu dojdą cię krzyki i jęki, lecz najbardziej dotknie cię ciche skomlenie, tłumione zawodzenie wszystkich skażonych niewinnych. Uświadomisz sobie, że odgłosy te będą słyszane na całym globie, aż po koniec porządku rzeczy. Niczyja zdolność do żywienia nadziei nie stawi czoła tamtym, niemal bezgłośnym, błaganiom.

Iluzja zaniknie, a ty z powrotem znajdziesz się w pokoju. Ujrzysz martwą dziewczynę leżącą na podłodze, a na jej twarzy widniała będzie mieszanka agonii i przerażenia. Jej rozkładające się ciało będzie karmiło wielkiego fallusa, dając mu śmiercionośny poblask.

Jest on obiektem 19. z 538. Jeśli go dotkniesz, stanie się twój, lecz jeżeli pozwolisz mu się zniewolić, to użyje on twojego ciała, by zjednoczyć wszystkie fragmenty, bez względu na konsekwencje.