ocena: 0+x

Wejdź do zakładu zdrowia psychicznego i zaangażuj się w dłuższą dyskusję o ziemniakach z recepcjonistą. Jeżeli pracownik chociaż wspomni coś, na co można odpowiedzieć: „ziemniak, kartofel”, krzyknij: „ziemniak, kartofel!”.

Obudzisz się następnego dnia z ziemkartoniakiem w ręce.

Tamten kartoziemfel to obiekt dwa tysiące trzysta czterdzieści sześć z dwóch tysięcy pięciuset trzydziestu ośmiu. Śmieci jednego człowieka są skarbem innego.