ocena: 0+x

To jest krótka historia.

Nie mogłaby być długa, ponieważ to wszystko zdarzyło się w przeciągu kilku chwil. Niewiarygodnie krótkim okresie. Nagle. A nawet szybciej.

To jest historia niepodobna do innych.

Widziałem tych, którzy twierdzą, że znają przeszłość obiektów. Tych, którym wydaje się, iż rozumieją Pustkę. Osoby usiłujące nakłonić innych do głupich czynów, wypełniając ich głowy kłamstwami o tym gdzie, kiedy, jak i dlaczego należy daną rzecz zrobić.

Ludzie tacy już nie mają dla mnie żadnego znaczenia. W ogóle się nie liczą. Są prawdziwymi ofiarami obłudy. Są prawdziwymi szaleńcami. Wszyscy twierdzili, że widzieli najciemniejsze z cieni. Wszyscy rzekomo byli w miejscach, które opisane są w ich historiach.

Wszyscy z nich są błędzie.

Wszyscy z nich zostali wyeliminowani.

Oni! Ci, którzy byli wyłącznymi ekspertami na temat własnych kreacji, zostali rzuceni na kolana przez to, co miało ich wynieść na wyżyny. Ci, którzy próbują błyszczeć jaśniej od innych, oglądając niewinnych pod sobą, którzy skręcają się i wiją, cierpiąc przez wynalazki i pokręcone marzenia tamtych. Tym razem to oni doznali cierpienia. Takiego, na jakie skazywali innych. Na jakie skazali ich inni.

Na jakie skazani byli od zawsze.

To jest gigantycznego rozmiaru kronika. Niekończąca się opowieść przekazana w ułamku chwili.

To jest historia. Opowiada ona o pierwszym końcu świata.

Który nastąpił za sprawą 2538 pospolitych strachów. Za sprawą mocy, którą posiadały.

I za sprawą tamtych ludzi.